Konsola/terminal – cacko Linuxa

Konsola jest jednym z najpotężniejszych i najbardziej przydatnych narzędzi systemu Linux. Każdy, kto po raz pierwszy styka się z Linuxem, musi wcześniej czy później kliknąć ikonkę „Terminal” i tym oto sposobem otwiera się przed nim ocean możliwości, jeśli chodzi o pracę na Linuxie, konfigurację systemu, naprawianie błędów, rozrywkę, funkcjonalność mnóstwa programów i aplikacji.
Terminal służy do pracy na Linuxie w trybie graficznym. Dzięki niemu, instalujemy/usuwamy aplikacje (w Debianie, to narzędzia apt i aptitude), kontrolujemy pracę naszego komputera (m.in. top), montujemy dyski i urządzenia przenośne  oraz partycjonujemy dyski (mount, fdisk, cfdisk),  edytujemy pliki tekstowe (vim, gvim), przeglądamy internet (links, elinks, links2), komunikujemy się z innymi (ekg – konsolowy klient Gadu-Gadu, irssi – tekstowy klient IRC + wiele innych), słuchamy muzyki (moc, mp3blaster) – innymi słowy, robimy wszystko, co można robić w środowisku graficznym z okienkami, ikonkami i „klikaniem”.

Terminal (konsola) początkowo wydaje się przerażający. Po jego włączeniu wita nas mało mówiąca linijka ze znakiem zachęty – w moim przypadku (zrzut powyżej).

I co teraz? Możliwości terminala są olbrzymie – od prostych działań administracyjnych typu sprawdzenie pakietów oprogramowania, poprzez administrowanie dyskami, konfigurację internetu, po zaawansowane działania edytorów tekstu (vim) i konwerterów video  (mancover).
Najpierw musimy oswoić się ze specyfiką komend, zmiennych i stałych w UNIXie. Dzięki tym uniwersalnym komendom i ich przyswojeniu, jesteśmy w stanie obsłużyć KAŻDĄ dystrybucję Linuxa. Oprócz tego, poszczególne dystrybucje posiadają swoje własne polecenia (np. inne dla Debiana, Slackware czy OpenSuse). Wydaje się to mocno skomplikowane, ale po liźnięciu tematu, poszperaniu po forach linuxowych i przeczytaniu co nieco, posiadamy możliwość szybkiego i efektywnego administrowania naszym Linuxem.

Wiele osób marudzi, że obsługiwanie komputera przy pomocy tekstowych komend jest bardziej czasochłonne, niż proste kliknięcie w ikonę danego programu. Nic bardziej mylnego!  Z czasem przekonałem się, że np. instalowanie pakietów przez polecenie apt-get install w terminalu jest krótsze, niż otwarcie w GUI (środowisku graficznym) Synaptica i instalowanie programów. Aplikacje konsolowe działają szybciej, pożerają mniej zasobów systemowych.

Na codzień używam konsolowego odtwarzacza muzyki moc, do rozmów na GG służy mi ekg, do pracy z plikami korzystam z menadżera mc. Strony internetowe przeglądam w terminalu dzięki links, zarządzam procesami systemowymi w htop itd. itd. Istnieje mnóstwo narzędzi konsolowych i programów. Myślę, że większość użytkowników Linuxa, po zapoznaniu się z konsolą, staje się jej zagorzałymi zwolennikami, czy wręcz maniakami.
Konsola ma też ogromnie ważną zaletę: w sytuacji, gdy siądzie nam środowisko graficzne, zawsze mamy możliwość naprawy tegoż właśnie w trybie tekstowym – to nie do przecenienia!
Ja używam terminala/konsoli każdego dnia i nie wyobrażam sobie Linuxa bez tego cacka. Kiedyś na jakimś linuxowym blogu, jedna z uzytkowniczek Ubuntu napisała tekst pt: Konsola mnie podnieca :) Widać więc, że to narzędzie wywołuje dosyć silne emocje :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s