* * *

Nic a nic! Żadnych wkurwień, ni irytacji przedświątecznych! Kompletnie wyłączyłem swoje zwyczajowe malkontenctwo w związku z tą quasi-religijną i handlową zadymą w sklepach i na ulicach. Nie widzę mikołajów, choinek, bombek i całego tego pstrokatego gówna. Wszyscy wokół narzekają, a mnie udaje się tego nie dostrzegać, co nawet cieszy, a przynajmniej daje poczucie psychicznej higieny.
„Wigilia”, to u mnie jak zwykle gar vegańskiego bigosu, kilku znajomych i grindcore przy trunkach wszelakich, więc nie powinno być nudno…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s