Alibi

rozsupływanie kolejnych partii dzwięków w obrębie migoczących i nieuchwytnych odruchów myślowych_ zrywanie relacji pomiędzy zdarzeniami_ wykrawanie kolejnych partii historii wgryzanie się w pustkę ze świadomością mizernych efektów tegoż_ wymaz z insomnicznych chwil trwogi przed [nie]znanym jak pobieranie materiału genetycznego z gnatów tego chorego świata_ wyprowadzanie się na manowce z pedantyczną regularnością_ patrzę na siebie z wyrazem twarzy gówniarza zmuszanego do przywitaj-się-z-ciocią-przecież-tak-bardzo-lubisz-ciocię!   na zasyfionym piaskiem antypoślizowym [śnieg poszedł] chodniku wymyślam sobie rozmaite alibi na okoliczność gdy spotkam się wreszcie ze sobą samym i powiem sobie: gdy pan popełniał niegodziwość zwaną życiem mnie tu w ogóle nie było ja byłem proszę pana w barcelonie oraz na ważnych międzynarodowych konferencjach_ obudzę się rano i powiem wcale nie spałeś to nie ty_  zminimalizuję się zredukuję do autystycznego mechanizmu pobierającego tlen i składniki odżywcze z każdej autoimplozji_ to tyle w zasadzie_

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s