No i mamy kolejne stabilne wydanie Debiana! :)

Squeeze stał sie oficjalnie nową stabilną wersją najlepszej – jak wiadomo – dystrybucji Linuksa jaką jest Debian. W sieci od kilkunastu dni informacji na temat tego wydania było naprawdę dużo, więc nie będę się rozpisywał nad tym faktem.
Przez ostatnie lata stałem sie absolutnym entuzjastą i maniakiem Debiana i uważam to distro za jeden z niewielu podstawowych  filarów świata GNU/Linux; gdyby nie Debian, rozmaite Srubuntu i 56387564 i innych klonów nigdy by nie powstało, bądź też nie miały by takiego kształtu i nie stałyby się tak popularne.
Debian to po prostu kawał  historii świata open source i aktywny uczestnik tegoż. Debian to najlepsze tradycje wolnego oprogramowania i wierność filozofii, która sprawiła, że stałem się świadomym użytkownikiem w chlewie IT i software.
Jestem anarchistą i Debian jest dokładnie tym, czego w sferze oprogramowania może oczekiwać anarchista – świetnego systemu operacyjnego opartego o przejrzyste i jasne zasady wolności i umowy społecznej. Bo Debian tak naprawdę, to nie tylko kolejna dystrybucja, ale potężna społeczność entuzjastów, coś czego użytkownicy koszmarków typu openSUSE, czy inna Mandriva mogą zazdrościć :P
Hmm… Generalnie podoba mi się cykl wydawniczy Debiana, bo jest on dostosowany pod rozmaite marudzenia konkretnych użytkowników. Ja jestem wierny gałęzi niestabilnej i sid właśnie najbardziej mi odpowiada.  90% moich repozytorów, to właśnie Debian unstable/experimental + 10% Aptosid. Całkiem niedawno miałem Debiana Sid i oprócz kosmetycznych problemów po jakimś apt-get dist-upgrade NIGDY nie zdarzyło mi się, abym nie czuł komfortu pracy w oparciu o niestabilne repo. To świadczy o jakości pakietów Debiana i deweloperskiej robocie w ramach tej dystrybucji. Z drugiej jednak strony podoba mi się sposób wydawania Arch Linuxa, bo jest on najbardziej zbliżony do gałęzi sid w Debianie. To m.in. bardzo ciągnie mnie do Archa, ale dziś „święto” Debiana, więc nie będę tu „konkurencji” zachwalał :D:D:D
Entuzjaści stabilnych edycji Linuksa mają więc profesjonalny, świetny system – Debian 6.0 Squeeze – miłego użytkowania!
PS: Strona Debiana odświeżona, z nowym layoutem – całkiem przyjemnie się ją przegląda!

5 thoughts on “No i mamy kolejne stabilne wydanie Debiana! :)

  1. Arch jest dość niestabilnym systemem. Spowodowane jest to tym że twórcy zasypują cie nowinkami. Jeśli masz wolne łącze przygotuj się na dużą ilość pobieranych aktualizacji codziennie. Nawet sami twórcy tej dystrybucji przyznają że o bespieczenstwo systemu niech dbaja sami użytkownicy. Więc przygotuj się że środowisko graficzne może nie wstać lub wystapi kernel panic. Jesli naprawdę tak lubisz minimalizm radził bym ci zainteresować się systemami z Rodziny FreebSD,NetBSD. Ten drugi jest naprawde szybki i minimalistyczny. Stabilonośc to pierwsza klasa systemów do tego fluxbox. Są to systemy dużo bezpieczniejsze niż Linux i nie przeładowane graficznymi nakładkami.

  2. Wiesz, w Debianie Sid też zdarzają się czasem różne dziwne bajki :) W Aptosidzie aktualizacje czasem mam co kilkadziesiąt minut, praktycznie codziennie coś "wrze" w pakietach, ale ja to lubię, nawet kosztem grzebania w bebechach systemu.Słyszałem parę marudzących głosów, że Arch właśnie czasem lubi klęknąć, jajko lubi zrobić strajk… Ale i tak – oprócz Debiana – jest to dla mnie najbardziej interesujące distro (no może jeszcze Gentoo).Mam wypalone FreeBSD gdzieś i ta rodzina systemów też jest warta uwagi, właśnie ze względu na bezpieczeństwo. No i cholera, nie wiem na co się zdecydować, co postawić obok Aptosida: Arch, Gentoo czy jakieś BSD… :)

  3. Jeśli używasz Aptosida, to IMO Arch jest stratą czasu. Właściwie filozofia podobna – świeże (z AUR wrecz jeszcze gorące :D ) oprogramowanie, tam apt-get tu pacman. Inaczej rozsypana konfiguracja (jak w każdej dystrybucji). Co do Gentoo, to używałem go dość daawno – emerge, portage, flagi USE … można optymalizować (o zgrozo) bez końca… ja do tego ręcznie konfigurowałem i kompilowałem kernel, więc jak już zaczęła się aktualizacja… trwała wieki. No i jeszcze kompilowanie wszystkieeeego ze źródeł… Ale z mojego doświadczenia – od redhata (jak jeszcze był (za) free…) przez Slackware, Gentoo do Archa obecnie, to chyba właśnie Gentoo było na tyle "oryginalne", że nie żałuję czasu spędzonego nad "wygrzebywaniem się" z aktualizacji/konfiguracji/kompilacji… Ba, nawet zrobili, co ciekawe Gentoo/FreeBSD: "Gentoo/FreeBSD jest podprojektem Gentoo/Alt project, który skupia się na stworzeniu w pełni funkcjonalnego systemu FreeBSD z założeniami projektowymi Gentoo, takimi jak init oraz menadżer zarządzania pakietami Portage."…a to już rzut pakietem od *BSD :P Ja zmieniam dystrybucje praktycznie tylko wtedy, gdy developerzy wpadną na genialny pomysł zmiany położenia/ustawień konfiguracji ot tak… i tak właśnie było z Gentoo (uwalili mi Apacza i tym samym całe plemię moich "projektów" na wczoraj). Moja wina … miałem ustawioną niestabilną gałąź.Jak dla mnie, na serwer: stabilny Debian lub FreeBSD, na desktop: cokolwiek :P (oby Linux/*BSD).Lukaso_dasein jak na moje oko, pozostaje Ci już tylko *BSD, bo każda nowa dystrybucja Linuksa po pewnym czasie staje się „odgrzewanym kotletem” (wegetariańskim :P), gdy zna się jedną dostateczne dobrze, spełnia oczekiwania co do dostępnego oprogramowania, itd., itd. … człowiek robi się leniwy. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.W głębokiej depresji można się jeszcze rzucić na http://www.linuxfromscratch.org/ …. w poszukiwaniu 666 Grala… stabilności, bezpieczeństwa, etc. :P

  4. Masz rację, ale wiesz, ja liznąłem Archa troszkę i jednak coś mi w tym distrze imponuje. Podobnie jest z Gentoo, ale nie rozerwę siebie i kompa teraz, więc wolałbym wybrać pomiędzy tymi dwiema dystrybucjami, choćby po to by "grzebnąć" w nich nieco bardziej niż w Debianach.Wiesz, mam swoje powody, by być maniakiem Debiana, choć w sodziennym użytku jest to system, który znam dosyć dobrze, oczywiście daleko mi do geeka ale gdybym miał właśnie kompilować ze źródeł i dobierać się do innych flaków systemu wolałbym to robić na Gentoo choćby (cholera, nie wiem dlaczego, ale nigdy mnie nie kręcił Slackware :D)…To jest taki pieprzony linuksowy niedosyt. Zresztą doskonale to rozumiesz, jestem pewien :)Debianowi pozostanę wierny tak długo, dopóki nie zmieni się Umowa Społeczna i całe "zaplecze" filozofii open-source w obrębie tego distra. A niejako "obok" BSD – fajne wyzwanie, bom zielony w tej materii, tylko jakieś strzępy wiedzy w moim łbie na ten temat. Nie mam rozterek serwerowych (póki co? hehe), więc pozostaje mi własne biurko i łamanie głowy nad nowymi konfigami (chyba bym ocipiał, gdybym miał mieć teraz jakieś srubuntu albo susła, albo inny shit tego typu :D).Kiedy przypomnę sobie siebie ileś lat temu, gdy nie potrafiłem nawet zainstalować windy i byłem kompowym debilem, a linuksa bałem się jak ognia, to aż mi się chce śmiać :D Teraz, gdy olałem te wszystkie kolorowe distra, gdy wypierdoliłem na zbity pysk gnomy, kde i inne xfce, gdy ciągnie mnie do BSD, wiem za co kocham Linuksa, hehe :)No i LFS, jeb, to też fajna sprawa, ulepić coś samemu od zera, tyle, że ja niesystematyczna menda jestem i serio mam w cholerę braków w zakresie informatyki, jestem totalnym samoukiem zaczynającym od zera. Zobaczymy jak to sie potoczy ;)

  5. Slackware nie jest dla leniwych, brak zależności wszystko trzeba samemu doinstalować. Wszystko jest w nim fajne stabilność,bezpieczenstwo prawie że unix. Ponoć dla Slackwarowców brak piekła zależnosci to zaleta. Mi się jednak nie chciało i zrezygnowałem ze Slackware po kilkunastu podejsciach.Z tych wszystkich dystrybucji to prawda jest taka że warto interesować się tylko tymi co jest duża grupa userów. Lub systemów które maja juz te pare lat. Gentoo to prawie że unix inspirowany był o FreeBSD ,chyba jest z 1995 roku o ile dobrze pamiętam. Więc ma już spory staż systemowy. Kiedyś nawet zainstalowałem PLD, ale teraz nie ma instalatora tylko z chroota trzeba stawiać. Co prawda jest jeszcze sporo innych uniksów Haiku,OpenSolaris,Minix3 które warto chociaż przetestować wirtualnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s