Сладостная амнезия…

 
Nie mam nic do powiedzenia po polsku… Trwa to już dłuższy czas i nie ma nawet cienia pretensjonalnego zabarwienia. Po prostu za cholerę nie potrafię ukształtować kilku zaledwie zaczynów myślowego „czegoś” w tym języku. Przyczyny są oczywiste, ale chodzi mi raczej o skutki; ze zdziwieniem zauważyłem, że po po polsku komunikuję się tylko w robocie i w sklepach.

To chyba tyle…