Openbox.

Takie tam parogodzinne przełączenie menadżerów …
 clean
 dirty
Openbox | CCM | tint2 | conky

~ Openbox theme: Mire_v2_grey;
~ GTK theme: GreyAttack-Aurora;
~ terminal: roxterm

Awesome_sparrow

Ostatnio słyszę często, żem wtórna i nudna menda z tymi monochromami, czerniami i wstrętem do kolorów. Trudno, bywa :P Ostatnio próbowałem pobawić się kolorami w Awesome WM, w klimacie GTK theme Zenner i wszystko wyszło całkiem OK, tyle że po paru godzinach szlag mnie trafiał, bo po prostu źle się czułem w bajce, gdzie kolory „łażą” mi po desktopie.

Powrót do Iceweasel 4.0

Entuzjastą Opery nie jestem od dziś – jeśli mnie pamięć nie myli, używałem jej od wersji 4.0 czyli mniej więcej od 2000 roku. Mimo, że nie jest to aplikacja open source, zawsze miałem do niej sentyment – ze względu na funkcjonalność, fajną konfigurację i wygląd.
Jednak od kiedy używam Debiana sid, zawsze coś się „sypie” w Operze. Nie są to oczywiście wielkie problemy, ale trzeba przy tym grzebać i się wkurzać. Od dłuuuugiego czasu alternatywą był dla mnie Iceweaseli zawsze wracałem do tej przeglądarki – nie inaczej jest teraz. Wróciłem do Iceweasela…

Солнце, дождь и день рождения.

Słoneczny kawałek dnia tutaj i deszczowe popołudnie tam; za oknem u mnie widzę zalatujący zielenią beton skąpany we wiosennym słońcu, a stamtąd słyszę cichnące marudzenia wróbli przed nadciągającym deszczem i wreszcie pojedyncze krople spadające na parapet – gdzieś w tle słychać odgłos szpilek – ktoś za oknem na ulicy, umyka przed rosyjskim, ciepłym deszczem. To symptomatyczne rozczłonkowanie percepcji ma w sobie coś z kiczowatej obserwacji rzeczy z pozoru banalnych, ale ja mam jakąś własną, poczciwą satysfakcję z tego polsko-rosyjskiego kolażu. Kształt stąd i dźwiękowa faktura stamtąd – krzyżujące się przestrzenie w czasie rzeczywistym, wykrzywione przez nurt okoliczności zawsze wykoślawiających optykę, zawsze wprowadzających pewien rodzaj oszustwa pomiędzy nami, a światem, w który jesteśmy zaplątani. Deszczowo-słoneczne urodziny :)