Powrót do Iceweasel 4.0

Entuzjastą Opery nie jestem od dziś – jeśli mnie pamięć nie myli, używałem jej od wersji 4.0 czyli mniej więcej od 2000 roku. Mimo, że nie jest to aplikacja open source, zawsze miałem do niej sentyment – ze względu na funkcjonalność, fajną konfigurację i wygląd.
Jednak od kiedy używam Debiana sid, zawsze coś się „sypie” w Operze. Nie są to oczywiście wielkie problemy, ale trzeba przy tym grzebać i się wkurzać. Od dłuuuugiego czasu alternatywą był dla mnie Iceweaseli zawsze wracałem do tej przeglądarki – nie inaczej jest teraz. Wróciłem do Iceweasela…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s