Identica – najlepszy mikroblog

6 listopada 2010 roku założyłem konto na www.identi.ca. Identica jest wolnym i otwartym projektem mikroblogowym – dla niezorientowanych: Identica jest po prostu open source’owym Twitterem. Podchodzę mega-krytycznie do tego typu zlewów umożliwiających 140-znakowe komunikowanie się ze światem, ale Identica urzekła mnie swoim „głównym nurtem” – jest to miejsce, gdzie entuzjaści wolnego oprogramowania dzielą się nowościami, wiedzą i innymi takimi. Oczywiście portal ten nie ma żadnego „ukierunkowania” i zdarzają się nastolatki komunikujące światu, co jadły na śniadanie, ale każdy, kto odwiedził przynajmniej raz identicę zauważy, iż nie jest to raczej miejsce prostackiego ekshibicjonizmu, czy  „popularny serwis” w stylu w/w czegoś na „T”. Polityka prywatności jest przejrzysta (wszystko na licencji AGPL), generalnie identi.ca jest fajnym miejscem dla takiego pojeba jak ja: maniaka Debian Linux, z poglądami na lewo od lewicy ;)

Skoro istnieje identica, w ramach Linuksa (hmm… jakimś dziwnym sposobem inne „ramy” mnie nie obchodzą.. ;) ) mamy całe stado klientów obsługujących tego mikrobloga. Jest to szczególnie przydatne gdy buszuje się w necie tu i ówdzie i niekoniecznie chce się każdorazowo logować na stronie projektu, ewentualnie jest się gdzieś tam, bez dostepu do kompa. Osobiście korzystam z pięciu sposobów publikowania wpisów tamże. Podstawowym jest oczywiście transport w ramach bitlbee – korzystam z dobrodziejstw API w moim ukochanym kliencie IRC  i mam osobne okienko z identicą (uroczy kwas polega na tym, że transport identica w ramach bitlbee nazywa się „twitter_transport” :D). Kolejnymi, często wykorzystywanymi opcjami do wrzucania wpisów na mój profil jest Shareaholic i FireStatus (funkcjonujące jako dodatki do Iceweasel’a – debianowskiej wersji Firefoxa). Odpalając kompa, używam shell, albo loguję się na AwesomeWM, ale czasem korzystam z Openboxa – to mój szczyt „wypasionego” GUI – nie używam jakiegokolwiek środowiska graficznego. W ramach Openboxa wrzucam wpisy na identi.ca poprzez zajebistą aplikację Pino – pieprzony Gwibber jak dla mnie nie daje rady ;) Na komórce używam dwóch opcji. Jedną z nich jest java-klient IRC/Bitlbee – JedIrc działający dokładnie tak jak Irssi (w sensie minimalizmu, nie klawiszologii…), a drugą Mobidentica – przydatna, gdy nie chcę włączać/pokazywać mojego statusu w ramach Jabbera, a jestem gdzieś tam w świecie, bez dostępu do kompa…

Poniżej moje screeny + Mobidentica ze strony:

mój ulubiony sposób publikowania na identi.ca – bitlbee transport

FireStatus – dodatek do Iceweasel/Firefox

Shareaholic – dodatek do Iceweasel/Firefox

Pino – GUI identi.ca klient

Mobidentica

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s