Bomby Domowej Roboty

Kapitalizm poniża człowieka na wielu płaszczyznach. Czasem niewidzialnie, podskórnie. Czasami jednak widzialnie i skórnie. Widziałem to. Bąble na stopach z powodu „obuwia ochronnego”, które się rozpada, a pracodawca nie wpadnie na to, by owe obuwie wymienić na nowe. Niby po co? Żeby podnosić wydatki na robali pracujących ku chwale jego pierdolonej firmy? W XXI wieku ludzie obwiązują sobie stopy szmatami i sklejają to taśmą, żeby wytrzymać 12 godzin…

W rankingach, ten milioner zdobywa nagrody w stylu Przedsiębiorca Ziemi Małopolskiej (nazwa tego „wyróżnienia” nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Byłaby adekwatna gdyby brzmiała: „Wyzyskiwacz Małopolski”), ma udziały w kilku największych polskich firmach, medialnie jest „człowiekiem sukcesu”… W oczach ludzi, których zatrudnia jest biznesmenem z wiejską mentalnością, XIX-wiecznym fabrykantem, który rzuca ludziom przeterminowane napoje i soki, aby ci nasycili się czymkolwiek w tym chlewie bez wentylacji, bez jakichkolwiek warunków BHP. Przechadza się po tym burdelu, w którym pracujemy, a marketing i reklama zewnętrzna krzyczą o sukcesie, o dorobku, o prężnie działającej firmie… Koleś operujący milionami nie jest w stanie zauważyć, że podczas upałów ludzie zdychają z pragnienia, proszą się o pieprzoną wodę mineralną. W zimie pracują przy -3 stopniach. Trwa leterg. Lizusy z góry szaleją, obcinając premie, mamiąc bredniami…

Kapitalizm poznaje się na własnej skórze, gdy jest się na samym dnie pracy najemnej. Marksistowska retoryka nie jest tutaj przesadą, czy anachronizmem – jeśli właściciel środków produkcji zachowuje się jak fabrykant, a ty jesteś wynajmującym siebie samego w warunkach cokolwiek żałosnych, wtedy czujesz codziennie ten kop w twarz, to pierdolone poniżenie, te szmaty na stopach, kolejne obcięcie premii, ten cały syf wokół…

Na deser stary, dobry ALIANS, wariacja nt Guns of Brixton :) Kiedyś te pazerne, bogate szmaty dostrzegną strach we własnych oczach. Nie dlatego, że ktokolwiek zazdrości im ich jebanego bogactwa. Jedynie dlatego, że zdechną jak każdy z nas – bez wyjątku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s