QSL card | Radio Taiwan International

Właśnie dziś znalazłem w skrzynce kopertę z Tajwanu. Dotarła karta QSL od redakcji rosyjskiej, potwierdzająca mój odbiór tejże, w Polsce.

image

image

image

Reklamy

Al-Namrood | Creative Waste | Khymeras

acov_tid114996

Al-Namrood – Estorat Taghoot

Black metal – poza baaaardzo nieliczynymi wyjątkami – nigdy nie był częścią mojej muzycznej bajki. Dlaczego więc Al-Namrood? Po pierwsze nie jest to kolejny, 666-ty band z garażu, upierdolony od stóp do głów pastami do: zębów i butów, piszczący wykastrowanymi wokalami o szatanach, darknesach i innych szadołach – może Al-Namrood, to nie techniczne mistrzostwo świata, ale słucha się ich naprawdę dobrze. Po drugie, kapela pochodzi z… Arabii Saudyjskiej, tak więc kulturowo, projekt jak najbardziej godny zauważenia (biorąc pod uwagę islamski zamordyzm w w/w kraju). Muzycznie Al-Namrood wyraźnie nawiązuje do tradycji arabskich, co słychać w riffach i w samej konstrukcji poszczególnych kawałków. Miła odmiana dla maniaków skandynawskiego black’owego grania. Dla mnie kapela jak najbardziej godna polecenia; nie zagłębiałem się w tematykę tekstów, ale czytając to i owo można wywnioskować, że dużo tam nt. filozofii zła, mitologii i starożytnych kultów arabskich (nie chcę jednak rozwijać tematu przed przeczytaniem ich tekstów).

* * *

cover

Creative Waste – Slaves to Conformity

Jak boga nie kocham! Kolejny wyjeb pochodzący z tego opresyjnego i odpychającego reżimu, jakim jest Arabia Saudyjska. Creative Waste, to perfekcyjny i świetnie zagrany, czystej wody polityczny grindcore!!! To kop w ryj tej ohydnej i fanatycznej islamskiej monarchii absolutnej i to kop w najlepszym wydaniu! Wyraźnie słychać w tej wściekłej muzie pełnej blastów, szwedzką szkołę grindcore’a (Nasum, Gadget, Infanticide etc.). Cały album w podobnej stylistyce, bez owijania i zbędnych sentymentów. Grind as fuck, którego musicie posłuchać!

Oficjalny profil Creative Waste na SoundCloud

* * *

Cover

Khymeras – Artificial Plane Aura

Zmiana klimatu. O włoskim Khymeras pisałem m.in. przy okazji ich albumu Gate 666. Syntetyczne dark electro z elementami dark ambientu i elektroniki. Artificial Plane Aura, to wciąż podobne dźwięki, niejako kontynuacja poprzednich dokonań. Jak na elektronikę, Khymeras jest wyjątkowo „zimny”, co dla mnie jest tylko atutem. Według mnie, interesujący album – warto posłuchać!

100% CC & DIY – DOWNLOAD → tutaj

DIY vs komercyjne świnie | Pierdolcie się wszyscy sługusy ZAiKSU

2013-01-26 07.00.07

Mroźny poranek, rosyjskie crust-wrzaski (Unkind Revolt) i znajome ciepło rozchodzące się od przełyku w stronę flaków – weekend, znaczy się…

Ten post, to w zasadzie zapowiedź „grubszego” opisu moich ostatnich polowań muzycznych; węszenie tu i ówdzie, zaowocowało odkryciem kolejnych dźwiękowych perełek, które jakoś tam mnie ruszyły. Blackened crust z Rosji, Bułgarii i Słowenii, anarcho HC/punk z Algierii, death metal z Libanu, digital hardcore z Białorusi, power metal z Albanii, death z Iraku i – mój faworyt – black metal z Arabii Saudyjskiej (sic!) + oczywiście kilka (naprawdę ciekawych!) [dark]ambientowych projektów z mojej ukochanej ruskiej sceny…

Od kiedy uruchomiłem w pracy (na nocnej zmianie) internet, „którego-się-nie-da-uruchomić-koleś-bo-mamy-hasło-na-firmowym-serwerze”, admin chyba uniósł się ambicją i założył kagańce jak na bullteriera. „Dzięki temu” na każdej nocce katuje nas albo Eska Rock, albo Antyradio. Poprzez te dwie wybitnie chujowe i nędzne „stacje muzyczne”, miałem wątpliwą przyjemność zapoznać się z kawałkiem Grabaża traktującym – w skrócie mówiąc – o prawach autorskich i efektach piractwa. Grabaż (cóż za przewrotność, ziom!) podmiotem lirycznym uczynił oczywiście „fanów”, „publikę”, „słuchaczy” bezczelnie i piracko wywysających twórcze produkty całej śmietanki „sceny rockowej” (sorry, nigdy nie siedziałem w tej nomenklaturze, pojęcia nie mam, jak nazwać tą bandę ćwoków uzależnionych od ZAIKSU i wydawców).  Moje nieszczęście polegało na tym, że przez ostatni tydzień tyrałem wyłącznie na nockach i słyszałem ten kawałek wielokrotnie.

Wiem, co mnie ogarnia, gdy te pierdolone gwiazdeczki strzelają fochy na piractwo – ogarnia mnie śmiech, zażenowanie i taka – jakże prosta! – refleksja: każdy „artysta” (nawet Kazik-prostytutka w oparach lepszej wódki) z przełomu wieków [XX-XXI], będąc niewolnikiem jebanych kontraktów płytowych, będąc  uwikłany w armagedon menadżerów, pomagierów i szmaciarzy innego sortu, piszczy z uwagi na lipną sprzedaż CD. CD? Kto, oprócz melomanów i autentycznych maniaków kupuje teraz CD? Pierdolony Grabaż, Kazik, Kukiz, Muniek, Doda i cała ta banda onanizująca się ideą copyright – oni doskonale wiedzą, że wydawcy i „fachowcy” od produkcji rzeźbią ich cudnie na ich „sztuce”, więc najłatwiej wyżyć się na gówniarzach słuchających ich wypocin. Złodzieje, piraci, skurwiele, nie szanujący „pracy twórczej”, tra la la… Wszystkie oburzające się facjaty estrady zarabiają głównie na koncertach (czasami fajnych, czasami byle gdzie, na byle festynie – pecunia non olet). Wydawanie CD  w celach handlowych jest jakąś pomyłką w obecnych czasach…  Każdy dureń z gimnazjum wie, że „płyty się ściąga z netu”. Trzeba być debilem, albo niewolnikiem jakiegoś tam wydawcy, żeby „walczyć z piractwem” w taki sposób, jak robią to te buraki. Może w ogóle warto zrezygnować z wydawania fizycznych nośników? Albo ograniczyć płyty do kilku setek dla koneserów? Jeeeeb, stary temat, a cała ta mainstream’owa banda wciąż się oburza. Istnieje 666 sposobów sprzedania swojej twórczości. Ale nie za taką kasę – czy którakolwiek „gwiazda” powie o procencie dla wydawcy/producenta i całego tego stada karaluchów? Wjebaliście się w interesy z lipnymi firmami i macie pretensje, że ludzie was zasysją za friko z netu? Pech…

Czy Kazik wie, co to jest Creative Commons? Biedny Muniek, wie? Kora i jej pies wiedzą? Grabaż, ty wiesz??

Spóźniliście się… Kontrakty, gówniane układy, pazerność (ZAIKS w każdym radio czuwa!) zadziałały… Skurwiliście się, zamiast zrozumieć obecny obieg informacji, sposób funkcjonowania w sieci… Daliście dupy, więc nie marudźcie… Ja – na szczęście – was nie słucham, obracam się w przestrzeni DIY/CC/copyleft.

Dlatego mam ten cudowny komfort słuchania kapel, które nie płaczą, gdy ktoś im „ukradnie” płytę z sieci. Oni tą płytę tam umieszczają. Prawdziwi artyści będą eksperymentować. A wy kolaborujcie z waszymi oprawcami z wydawnictw, zaiks, zpav itd… Udajecie, że dalej jest OK… Ja wolę DIY.

Grabaż, pewnie tego nie przeczytasz – jako „muzyk rockowy” masz zapewne napięty grafik – ale pamiętam zajebiste lato w Poznaniu (daaawno temu), gdy z os. Rusa pojechaliśmy ze znajomymi do Acid Shopu i kupiłem tam najpiękniejszą „EP-kę” na kasecie… Pierwsza wersja „Poznańskich dziewcząt”, śliczna okładka (czarno-czerwona)… Czasy pierwszej APATII, ALIANSU, ŚWIATA CZAROWNIC… Kasety… Pierwsze bomby domowej roboty, pierwszy Ptasiek…

„Artystów” można symbolicznie okradać tutaj → http://stratakazika.pl/

κάθαρσις stojí za prd!

Czeski Lvmen (+ równie czeska Thema Eleven), porter i zmarznięta, ślizgająca się głowa po pierwszej, od dłuższego czasu, nocy w pracy… Przebieg tej zimy dosyć niespodziewanie nabrał zupełnie innego kolorytu, niż mógłbym się spodziewać. To miłe potwierdzenie faktu, że przypadkowość tego, co nas spotyka, potrafi zaskakiwać. Nic odkrywczego; wszak setki razy przekonywałem się (w tej chorej plątaninie zależności i zdarzeń), że człowieka może kopnąć zaszczyt radości, czy choćby namiastki tejże. Jako minimalista z tendencją do auto-tresury, staram się skupiać na tym odczuciu i… cieszyć się na miarę własnych możliwości. Tak jak chcę i potrafię.

P1270478

Љубојно – Македонија

Pamiętając czasy Krawca, aż nazbyt mocno czuję upływ czasu, choć nie ma w tym nawet mikrona nostalgii; spoglądam przez ramię mimochodem i podobają mi się wszystkie powidoki z przeszłości, cała ta pieprzona machina zmian, wszystkie połamane miesiące i lata, zniekształcone pod naciskiem czasowej maszynerii, dni i  wybory. Ujmuje mnie nieporządek w obrębie tego, co udało mi się złapać i co przelało mi się między palcami. Kiedyś ktoś ważny dla mnie tłumaczył mi, że κάθαρσις można osiągnąć w wyniku jakiegoś tytanicznego wysiłku, względnie poprzez doświadczenie „olśnienia”. Ani mnie to przekonało, ani poruszyło. Myślę sobie, że κάθαρσις jest mi tak potrzebne, jak sandały pośród dzisiejszych zasp za oknem. Ja się po prostu cieszę, że natężenie zniechęcenia do tego, co wykonuję przez osiem godzin, osiąga przyjemnie krytyczny poziom, że całkiem wkrótce pierdolnę tym wszystkim z uśmiechem na twarzy i sobie pojadę… Po co mi κάθαρσις, jeśli na stacji metra Holešovice mam ochotę kupić sobie dwa Braniki, a potem piechotą pójść na (chyba najmniej urokliwy w całym mieście) Most Barikádníků? Po cholerę mi κάθαρσις, skoro wystarczy zawiła droga do Pragi, przez Bałkany – z kimś, kogo mijałem tuż obok przez te wszystkie lata?

Doradca ekonomiczny Václava Havla, Tomáš Sedláček, powiedział ostatnio w jednym z wywiadów, iż „Niewidzialna ręka rynku” jest równie bezsensownym terminem, co „wojownicze żółwie ninja”. Dokładnie w tej samej konwencji jestem skłonny postrzegać κάθαρσις.

[foto – Kaci]

Międzynarodowe Radio Tajwanu – Почтовый ящик МРТ

2013-01-20 22.46.11

Zmęczony dzisiejszym ślęczeniem przed odbiornikami, pozostałe serwisy ze świata odpaliłem już netowo przez WRN Broadcast. Zaczęła się akurat audycja Międzynarodowego Radia Tajwanu (po rosyjsku) i jak to w niedzielę bywa, program:  Почтовый ящик МРТ (Skrzynka pocztowa MRT), gdzie czytane są maile od słuchaczy z calego świata. No i… załapałem się :D

Akurat kilka dni temu wysłałem im raport słyszalności MRT w Polsce + popełniłem krótkiego maila, którego fragment przeczytano na antenie. Nic wielkiego, ale fajnie jest mieć świadomość, że słucha się radia z drugiego końca świata i istnieje coś takiego jak interakcja, między słuchaczami, a rozgłośnią. W dobie RMFu, debilnych radiowych smsów konkursowych i komercyjnego gówna, to naprawdę miła relacja (i rzadka ostatnimi czasy): słuchacz-radio.

Zapewne niebawem dostanę karty QSL z Tajwanu, potwierdzające mój odbiór MRT w Polsce. Rozgłośnia tajwańska (podobnie jak większość tych międzynarodowych, nadających na falach krótkich) słynie z tego, że utrzymuje stały kontakt ze słuchaczami, wysyłając pamiątkowe QSL-ki, naklejki, kalendarze, gadżety, czy życzenia świąteczne.

RTI – strona główna | RTI- redakcja rosyjska

Blog redakcji rosyjskiej

DXing | 20.01.2013

Udało mi się złapać dziś rosyjskojęzyczną audycję radia KBS World z Korei, co nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że Korea Południowa zawsze była w Polsce dobrze słyszalna. Bajka polega jednak na tym, że siła sygnału i jego czystość dzisiaj były po prostu fenomenalne! Na dowód, którki filmik, jaki zrobiłem porównując odbiór na Degenie i Tecsunie:

 

SINPO-REPORT | 20.01.2013:

UTC | station | language | frequency | SINPO

0116 | weather reports | english | 3413 SSB | 33333

0126 | Radio Exterior de Espana | spanish | 6010;7420;9535 | 43333

0130 | China Radio International | english | 6020;7350;9410 | 54444

0134 | IRIB – Iran | persian | 7203 | 33333

0141 | Voice of Russia | spanish | 9395 | 54444

0149 | China Radio International | spanish | 9710 | 55555

1800 | KBS World – S. Korea | russian | 7235 | 55555

 

→ receivers: Degen DE1103 (telescopic antenna) and Tecsun PL660 (wired, external antenna 10 m);

→ place of the listening: south Poland (49.855693 | 19.346924).

 

DXing | 17.01.2013. | UTC 1640 – 1740

2013-01-17 18.16.52

Niezbyt fajna propagacja dziś… Słychać wyłącznie najsilniejsze radiostacje. W nocy pobawię się w nasłuch w modulacji LSB/USB – może tam wyłowię coś ciekawego. Oczywiście złapałem dziś sporo stacji, których słucham zwyczajowo, ale nie ma sensu po raz kolejny zamieszczać raportów tychże… Z racji, że dawno nie wysyłałem raportów słyszalności do rozgłośni, więc tym razem powędrują one do Korei Południowej i na Tajwan – będę czekał na karty QSL z Azji :)

→ odbiorniki: Tecsun PL660 ; Degen 1103

→ antena: Tecsun – zewnętrzna (20 metrów) ; Degen – teleskop

→ miejsce nasłuchu: 49.855693 | 19.346924

Poniżej cztery nagrane fragmenty:

Chińskie Radio Międzynarodowe - j. rosyjski 
UTC: 1650 | kHz: 7265 | SINPO: 34333
Międzynarodowe Radio Tajwanu - j. rosyjski 
UTC: 1705 | kHz: 7465 | SINPO: 43333
Radio Głos Rosji - j. polski 
UTC: 1709 | kHz: 1143 | SINPO: 44233
KBS - Międzynarodowe Radio Korei - j. rosyjski 
UTC: 1840 | kHz: 7235 | SINPO: 44444