Robert Service – „Szpiedzy i komisarze. Bolszewicka Rosja kontra Zachód”

front

Szpiedzy i komisarze, to dosyć ciekawa praca historyczna opisująca okres bezpośrednio przed i po komuszej rewolucji. Książka jest jednak specyficzna, bo jej kontekst, to nie meandry bolszewickiej ideologii i suchych faktów nt nowej, krwawej zarazy jaka wraz z Leninem i Trockim pojawiła się w Rosji, a raczej „bolszewizm od kuchni”, ukazany z perspektywy polityki i dyplomacji światowej. Robert Service pisze o brytyjskich, francuskich, amerykańskich agentach infiltrujących rosyjskie społeczeństwo i nową – słabą, spanikowaną i momentami bezsilną – władzę sowietów. Opisuje też szczegółowo zjawisko fascynacji „nowym wspaniałym światem”, fascynacji eksplodującej wśród zachodnich intelektualistów, dziennikarzy i działaczy socjalistycznych. Jest to również książka o nowo kształtującej się siatce agenturalnej i o pierwszych szlifach sowieckiego wywiadu.

Jeśli Service pisze o newralgicznych faktach historycznych powiązanych z decyzjami Sownarkomu (masakra buntu kronsztadzkiego 1921 r., pacyfikacja mienszewików, eserowców, wreszcie decyzje Lenina w ramach czerwonego terroru, eskalacja głodu i maksymalnego wyniszczania społecznej tkanki rosyjskiej przez bolszewickich rzeźników, etc…), aktywność białych wojsk stawiających opór na Krymie i w północnej Rosji, czy poszczególne przemiany społeczne w Rosji sowieckiej, czyni to zawsze z punktu widzenia działań dyplomatycznych, agenturalnych i w świetle polityki zagranicznej.

Zbyt wiele wątków historycznych należałoby tutaj wymienić, by jakoś ogarnąć zakres wydarzeń, jakie bada brytyjski historyk w owej pracy. Ja wymieniłbym w szczególności niuanse polityki zagranicznej w trakcie i bezpośrednio po I Wojnie Światowej, szczególnie pomiędzy Francją, Anglią, Niemcami i Rosją… no właśnie, jaką? Już nie carską, ale… czym jest bolszewizm? Co zamierza Sownarkom, co dzieje się w Piotrogrodzie, jak długo potrwa międzynarodowe embargo handlowe z sowiecką władzą i kto pierwszy ów embargo złamie?

Poza tym Service rysuje przed nami antagonizmy wewnątrz bolszewickiej trzody, czyniąc to jednak z perspektywy agenturalnych notatek i pozakulisowych rokowań, o których próżno przeczytać cokolwiek w najbardziej prawicowych i ultra-lewicowych „podręcznikach” historycznych w jakimkolwiek kraju. Mało kto wie – jakkolwiek szokująco to zabrzmi dla kogoś powierzchownie zainteresowanego tematem bolszewickiego terroru –  że Lenin był jedną  z najbardziej ugodowych i kompromisowych postaci pośród pierwszej generacji bolszewików; idzie tutaj o ugodowość dyplomatyczną i handlową (szczególnie, jeśli mówimy o ówczesnym arcywrogu Europy i [carskiej] Rosji – Niemczech).

Biorąc pod uwagę moje osobiste zajawki historyczne, w Szpiegach i komisarzach szczególnie zainteresowała mnie kwestia strategicznej pozycji Archangielska w tamtym okresie, niebagatelna rola wojsk czechosłowackich [przebywających na terenie Rosji] w czasie wybuchu rewolucji październikowej (temat również „liźnięty” w książce Krasnojarsk Zero), ruch robotniczy w USA i znaczący wątek anarchistyczny w kontekście pierwszych reakcji anarchistów w USA na nowo powstały „sowiecki raj” (vide Emma Goldman i Alexander Berkman, którzy dostali konkretną i bolesną nauczkę, tuż po tym, jak stali się pożytecznymi idiotami Lenina, rozumiejąc – niestety po fakcie- że sowieckie społeczeństwo, to terror, nędza i zaprzeczenie jakichkolwiek wolnościowych wartości).

Rober Service popisał się znakomitą wiedzą i historycznym opracowaniem niuansów „rewolucji komunistycznej” w Niemczech (Róża Luxemburg – sowiecka propaganda/kasa vs niemieckie realia – rozczarowanie – klęska), permanentnymi kontaktami „pojedynczych” i podwójnych agentów Wielkiej Brytanii, Francji, czy USA… Generalnie jego książka, to rewolucja bolszewicka z punktu widzenia pieniędzy, rozległych siatek agentów, salonów, mocarstw, romansów, wyrachowania, kalkulacji. Przy pomocy źródeł historycznych Robert Service przedstawił nam jakże znany i prosty fakt: to, co komuś wydaje się ideą, wartością, polityką, poświęceniem, oddaniem, etc., ma zawsze drugie dno: zakulisowe pogadanki, skrytobójcze akcje, szpiegowskie smaczki, indywidualny bądź zbiorowy (zazwyczaj owa „zbiorowość”, to nieliczni beneficjenci) profit.

Pominąłem sporo tematów obecnych w książce – sami przeczytajcie i oceńcie. Dla mnie jedna z wielu wartych przeczytania prac historycznych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s