Kawa i Morfina

Wieczorową porą, radiowa Dwójka i Kindle z Morfiną, Szczepana Twardocha…

Dziwnie czyta mi się tą książkę, ale nie sposób oderwać się od niej, ot tak. Wciąga.

4 thoughts on “Kawa i Morfina

  1. …aaale masz hipisiarską podkładkę*….

    nie to żebym przepadał za apteką, ale jakoś mi się skojarzyło…
    Serce mi szybciej bić zaczyna
    Morfina kindel kofeina

    ;D


    * – to za krytykę (na D*) mojej zajebiszczej podstawki pod matero. jesteśmy kwita… ;P

  2. no no… ale z szacunkiem proszę do majestatu krula się odnosić… albo ci zaanektuje tego bloga i tyle… i nie bedziesz miał gdzie wrzucać zdjęć kindla …
    ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s