Chat otwarty

Przyznam, że stęskniłem się za czasami, gdy miałem okazję pogadać z Wami (a przynajmniej z częścią z Was), wieczorową porą, przy alkoholach wszelakich, poruszając szereg mniej lub bardziej ważkich tematów :) Dlatego też nieśmiało wydumałem, że moglibyśmy wrócić do tego sposobu komunikowania się.

Aby maksymalnie ułatwić Wam zadanie, zarejestrowałem kanał w jednej z sieci IRC (Freenode) – wystarczy tylko kliknąć i w Waszej przeglądarce pojawi się okno z chatem. Dla mniej zorientowanych i tych zupełnie zielonych w temacie:

  • pod zakładkami: „menu” oraz „o mnie | kontakt” (na tym blogu), klikacie w zakładkę „irc | webchat„;
  • następnie klikacie w grafikę i w osobnym oknie przeglądarki otwiera się okno chatu;
  • wpisujecie swój nick, kod antyspamowy z obrazka i klikacie „Connect”;
  • czekacie kilka sekund na połączenie z kanałem i po chwili jesteście już na ##grindterror – można zacząć gadać :)

Po lewej stronie znajduje się okno rozmowy, po prawej natomiast lista osób obecnych aktualnie na chacie. Wszystko, co piszemy na chacie ma charakter publiczny, rzecz jasna. Chcąc wysłać wiadomość prywatną do któregoś z uczesników chatu, klikamy na jego nick na liście i wybieramy opcję: „-query„. Wtedy otwiera się okno z rozmową prywatną. Opcja „-whois” pokazuje nam szczegóły połączenia wybranej osoby.

To chyba tyle. Zapraszam więc na kanał! :)

PS: logując się na kanał zapewne zauważycie przy moim nicku „@”… W nomenklaturze IRCa oznacza to, że jestem administratorem kanału ##grindterror. Informacja ta nie ma dla Was większego znaczenia, ale niedługo zostanie zapewne kąśliwie skomentowana przez log0uta :D

14 thoughts on “Chat otwarty

  1. :|
    kąśliwości nie będzie!
    Jestem w traumie po SFie w którym w rolę obcych… wcieliły się kurwa orki…

    grindterror – marketingowo nie wróżę sukcesów :|
    nie lepiej np „jak-popsulem-wordpressa”?

    > że jestem administratorem kanału ##grindterror
    :| czyli taki „ksionc porboszcz” …

  2. co ty, koleś, oglądasz?! :D

    ##grindterror jest zdecydowanie niemarketingowy, hehe… a znasz jakieś marketingowe kanały IRC? :D oczywiście oprócz shitów typu #apple #twitter itp… :P
    przy rejestracji zahaszowałem go dwa razy, coby nie było, że to jakiś oficjalny-kanał-groźnego-czegoś…

  3. > co ty, koleś, oglądasz?! :D
    oj bo klikałem na oślep po jutubie… mniejsza z tym.

    > przy rejestracji zahaszowałem go dwa razy,
    > coby nie było, że to jakiś
    > oficjalny-kanał-groźnego-czegoś…
    no mi ##grindterror kojarzy się z takim kanałem na którym po wejściu oberwą ci nogi, potem ręce a na koniec wbiją na pal, po czym przyjdą cenobici (których z tego miejsca chciałem serrrdecznie pozdrowić!) i dokończą rozpierdol.
    Ale myk z hashami faktycznie powoduje, że wszystko zmienia się o 180 stopni! Wszystkie czarne wizje znikają, nie pozostaje nic innego jak tylko dołączyć do dyskusji! Pamiętajcie!
    HashHashgrindterror dołącz już teraz!

    PeeS
    hash (rzeczownik) – mięso siekane
    :P

  4. >>> no mi ##grindterror kojarzy się z takim kanałem na którym po wejściu oberwą ci nogi, potem ręce a na koniec wbiją na pal, po czym przyjdą cenobici (których z tego miejsca chciałem serrrdecznie pozdrowić!) i dokończą rozpierdol.

    → dziwne masz skojarzenia :) mi się kojarzy z delikatnym niezadowoleniem społeczno-politycznym, połączonym z chęcią wykrzyczenia tegoż growlem – widocznie słuchałeś UB40 i CC Catch w czasach, gdy niektórym spodobała się pierwsza płyta Napalm Death ;)
    twoje skojarzenie bardziej pasuje do ##pornogore :P

    >>> Ale myk z hashami faktycznie powoduje, że wszystko zmienia się o 180 stopni! Wszystkie czarne wizje znikają, nie pozostaje nic innego jak tylko dołączyć do dyskusji!

    → jeb! od dawien dawna nikt mnie tak nie przejrzał, jak teraz ty z tymi hashami! :D patrz pan, dwa znaczki, a zmieniają kompletnie wymowę nazwy kanału! :D:D:D

    Nie, no myślę, że może się ktoś przypałęta na tego IRCa kiedyś :) Chyba już łatwiej się nie da – może gdybym na blogu zrobił wklejkę z chatem w czasie rzeczywistym i zmienił kolory wszystkiego na jakieś windopodobne, to zadziałałby mechanizm podprogowy, a nie kurwa szarości jakieś grindterrory i zlepki literek, hashów i inne hieroglify…
    Jeb, serio mi się zapomina, że żyjemy w czasach totalnie „nieircowych”, że teraz w smartfonach są jakieś chaty z obrazkowymi konfigami, żeby przypadkiem czegoś nie przeczytać, żeby czasem się, kurwa mać, czegoś nie nauczyć…

    Heheh, no sam popatrz jak fajnie by się teraz na IRCu o tym klepało :D

  5. Zapewne nie należę obecnie do wymarzonej części rozmówców, dlatemu liczę na ignorancję ;p
    W niedalekiej przyszłości, mam nadzieję również, na odcięcie niewyparzonego jęzora na Twoim IRCu.
    Jako że dziś ostatni przed pierwszym, swojego miejsca na ziemi i wielu poruszajacych literek życzę! :)

  6. Ja bym nie przesadzał z tym zabieganiem o ignorancję – ignorantem nie jestem, czasem bywam świnią, albo cynikiem, ale jak jestem pijany, można mnie przykładać do ran, że tak to ujmę ;)
    IRC nie jest mój, jest do bólu publiczny, to taki pierwotny internetowy wyciek w czasie rzeczywistym, ocierający się wręcz o ekshibicjonizm – ten kanał ##grindterror nie jest zamknięty :)

    Wpadaj, pogadamy :)

  7. Hehe :D Nie jestem ranna, zatem nie bardzo wiem, gdzie miałabym se Ciebie przyłożyć. ;)
    Na Syberię się wybieram…i nie o stan umysłu mi chodzi, czy inne wycieczki mentalne.
    Wiem, że temat wschodu jest Ci bliski. Może Tobie uda się wybić mi ten cudny pomysł z głowy.

    A wpadnę poocierać się o ekshibicjonizm. Na naukę nigdy nie jest za późno :D

  8. Na Syberię, powiadasz… A gdzie konkretnie? Bo Восток и Сибирь, to przestrzenie tak rozległe, jak marzenia o wyjeździe tamże… Jeśli potrzebujesz namiarów, kontaktów i innych takich, to daj znać – mam sporo znajomych niemal w każdym większym syberyjskim mieście…

    Na IRCu póki co gadanie samą linuksową nowomową, więc wszelkie tematy spoza linux-sekty mile widziane ;)

  9. Ha! Dźgnąłeś mnie tą przychylnością i od dwóch godzin siedzę i czytam na temat IRCa i nadal gówno wiem:D
    W każdym razie, nie wyciągaj noża, bo się wykrwawię..na zielono. ;)
    Восток?
    Łukasz, ja chcę przeżyć to o czym czytam i co oglądam, a nie zginąć, albo zamarznąć na śmierć (sic!)

  10. Szanowny Panie Łukaszu,
    Byłbyś łaskaw przybliżyć, zielonej klientce IRCa, czas w którym pojawiasz się na swoim kanale ? :)
    Moje „cześć”, „witam” i inne kierowane w Pański kanał pozdrowienia :D, (oprócz jednej, aczkolwiek bardzo sympatycznej rozmowy z kolegą o nicku: „log0ut”) zaczynają trącić terroryzmem. ;)

  11. Otóż ja na tym kanale jestem cały czas, jeśli tylko mam włączonego kompa. Inną rzeczą jest fakt, że nie zawsze do owego kompa jestem przyspawany ;) Teraz np. jestem :P

    Ostatnimi czasy siedzę na IRCu w godzinach wieczorno-nocnych i tak będzie na pewno do przyszłego tygodnia.

    Poza tym IRC, to taka bestia, która wymaga cierpliwości. Na niektórych kanałach na odpowiedź czekam kilka[naście] dni, mimo, że zalogowanych jest 50-100 osób :P

  12. Skierowałam to pytanie z szacunku do Ciebie oraz/i miejsca w którym bywasz, aby nie naprzykrzać się w przypadkowym czasie, w jakim, akurat ja, mogę złapać kontakt z internetem.
    Strych w mej starej chałupie, w środku lasu, to jedyne miejsce gdzie mam, choć bardzo słaby zasięg, pomijając fakt, że dostanie się na tą kondygnację, stanowi póki co, nie lada wyzwanie dla moich kontuzjowanych kolan.
    W przerwie,między kursami jakie prowadzę w szkole, odwiedzam stronę irchelp.org aby ograniczyć liczbę zadawanych pytań.

    W geście przyjaźni wyciągam do Ciebie swą chudą, aczkolwiek silną i ciepłą dłoń. :)

  13. Odpowiedź z linkami, chyba wylądowała w spamie.
    Chytrze jednak, skopiowałam poniższy komentarz. ;)

    Mocno i pięknie zarazem pochłonęło mnie studiowanie dwóch kierunków, oraz doświadczanie i smakowanie ciekawych aspektów realnego życia.
    Obecnie, między pracę, fakultety, rozwój artystycznego rancza jakie powstaje na naszej ziemi, a toną zaległych książek – trudno mi będzie ukraść czas dla poleceń i innych krzaków IRCa, które leżą gdzieś pod koniec drogi moich artystycznych fanaberii. tj. jako minimalista odchodzę od wszystkiego, co nie ma związku z mą ekspresyjną w sztuce formą wyrazu.

    Dziękuję za tych kilka zdań, które udało nam się wpleść między, mało zrozumiałe dla mnie komendy.
    Rozmowa ta, była dla mnie istotna, zważywszy na fakt, naszej ostatniej, daawno temu zawartej i niezbyt przychylnie dla obu stron, zerwanej znajomości.

    Aby więcej nie zaprzątać Ci tu głowy podobną tematyką (przepadły w odmętach me inne z Tobą formy kontaktu) pozwolisz, że zapowiem się na Twym kanale bliżej pierwszych mgnień wiosny, kiedy to, zdaje się, mój plan wyjazdu będzie bardziej foremny.

    Tymczasem, trzymaj się ciepło. :)
    Peace.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s